środa, 10 kwietnia 2013

Widok moich nitek

o godzinie 15:00 dnia dzisiejszego wyglądały już tak:
Wypełniły prawie cały pojemnik zakupiony (też dzisiaj) w mojej ulubionej, nowej pasmanterii :) (patrz: kilka postów wcześniej)
Póki co nie postawiłam ani jednego krzyżyka bo o 20:00 wróciłam do domu od kolejnych lekarzy, jutro powtórka z rozrywki :/ Ale może dzisiaj albo rano coś zacznę bo już mnie ręce świerzbią... :D
Pozdrawiam.

4 komentarze:

  1. Świetny organizer na niteczki!
    Skoro wyszywanie sprawia Ci przyjemność i relaksuje to po co czekać do jutra?
    Pozdrawiam ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam do dziś bo wczoraj byłam wykończona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No wyglądają bardzo ładnie :-)Teraz igła w dłoń :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. już poszła :) będzie się dymić :P

    OdpowiedzUsuń