czwartek, 25 kwietnia 2013

...

Mam najlepszego męża i najlepszych przyjaciół na świecie. Dziękuję Wam Kochani: Paweł, Marta, Boguś, Sabina, Aneta, Kamila i Beata. Jesteście najlepsi :*


niedziela, 21 kwietnia 2013

Coś innego...

Wczoraj, zaczęłam, dziś skończyłam coś nowego. Kiedyś robiłam tylko próbkę, teraz już większe formy.
Oto one:
Biało-niebieska robiona też testowo, ale będzie luźna dla mnie.
Czerwona, UWAGA!, dla - jak to Michaś określił - Jego dziewczyny, Olgi :)
No i granatowa, na czarnym kordonku, z koralików Knorr 2,5mm (tycie), dla PPB :D Próbowała robić sama ale na zbyt głęboką wodę się rzuciła, najpierw nauczymy się szydełka, później dużych koralików na białej nici a dopiero później takie cuda :P

Tyle, pozdrawiam.


niedziela, 14 kwietnia 2013

Cześć, jestem Świnka Peppa :)

Taki właśnie obrazek skończyłam wczoraj na podusię dla Chrześnicy :) Jeszcze pognieciona i niewyprana:
A tu mój pierwszy obraz tryptyka, na dzień wczorajszy, na dzień dzisiejszy i zbliżenie żeby pokazać jaka masa kolorów w nim drzemie :) Istne szaleństwo...



Pozdrawiam :)

środa, 10 kwietnia 2013

Widok moich nitek

o godzinie 15:00 dnia dzisiejszego wyglądały już tak:
Wypełniły prawie cały pojemnik zakupiony (też dzisiaj) w mojej ulubionej, nowej pasmanterii :) (patrz: kilka postów wcześniej)
Póki co nie postawiłam ani jednego krzyżyka bo o 20:00 wróciłam do domu od kolejnych lekarzy, jutro powtórka z rozrywki :/ Ale może dzisiaj albo rano coś zacznę bo już mnie ręce świerzbią... :D
Pozdrawiam.

wtorek, 9 kwietnia 2013

Mimimi :)

Przyszła paczuszka, peeełna mulin :) Kanwę miałam już wcześniej. Powstanie z tego jedna część tryptyka, trzecia :) A kto wie, może starczy muliny i na drugą?
Tryptyk ma być taki:

No i moje nabytki :) Mulina PND którą muszę jeszcze nawinąć na bobinki bo przy tej ilości się pogubię...




Jestem strasznie ciekawa ile czasu zajmie mi haftowanie bo rozmiarowo jest mniejszy prawie o połowę od miarki z rybkami :P
Pozdrawiam.


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Kilka nowości

Jako, że aparat wrócił do żywych, pokażę co zrobiłam w ciągu ostatnich 2-3 tygodni (z czego półtora tygodnia to ostatnie dzieło, dość spore).
Aniołek dla Chrześnicy, jeszcze nie prany, będzie jako obrazek nad łóżeczko. Bezczelnie zgapiony stąd :)
 Logo do kołderek za jeden uśmiech, poleci razem z jakimś kolejnym kwadracikiem :)
 Logo zespołu Korn, dla mojego małżonka, na czarnej kanwie.
 No i rybki, miarka wzrostu wg wzoru Vervaco. Z dedykacją dla Synka mojego kuzyna :)





Z miarką miałam niezłą frajdę, haftowało się bardzo przyjemnie bo masa kolorków :) natomiast testowałam pisak znikający. Sprawdził się :) jedno co mnie zaskoczyło, to po zanurzeniu w wodzie pojawił się na kanwie na nowo :P na szczęście bez problemu się sprał :)

Z frontu zdrowotnego bez zmian, nadal 37,6-38 stopni i kiepskie samopoczucie :(

Pozdrawiam.