sobota, 27 października 2012

dziergam...

Jako że już kolejny tydzień spędzam w łóżku, ręce często czymś jednak zajęte. Teraz na druty wskoczył ten sweterek.
Wczoraj o tej porze wyglądał tak:

A teraz wygląda już tak:
Już lecę z "brzuszkiem". Nie wiem czy wciśnie się w niego mój Synio czy będzie podarowany komuś innemu, w każdym razie młodemu bardzo się podoba i chciałby żeby sweterek był jego :)
Robi się bardzo szybko i przyjemnie pomimo tylu wzorków i oczek na dole karczku :)
Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz