sobota, 21 lipca 2012

No i się okazało...

Że to, co uszyłam za duże na mnie, jest idealne na moją siostrę :) Cieszę się że nie musiałam przerabiać, a siostrzyczka też zadowolona :)

Kolor bluzki jak zwykle nieoddany, zazwyczaj tak jest z intensywnymi barwami. Nie jest niebieski, wpada trochę w zielony. Pokazałabym jaki jest dokładnie ale nie mogę znaleźć nic w tym kolorze w necie.

Wykroje oczywiście z Papavero.pl. Przerabiane i stopniowane przeze mnie, ale jednak oryginał ich :)

6 komentarzy:

  1. Świetna sukienka i bluzeczka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Iwonka świetnie wychodzi Ci to szycie:))) kurcze czemu mieszkasz teraz tak daleko..... mogłabyś mnie podszkolić w szyciu... pozdrawiam Viola

    OdpowiedzUsuń
  3. no fakt, troszkę daleko, ale szycie wcale nie jest takie trudne z wykrojami Papavero :D Trudniejsza do uszycia była sukienka którą sama sobie wymyśliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. NOoooo Kochana... teraz to przegięłaś!!! Ta sukienka jest BOSKA!!!!!! Nic nie kombinowałaś z przodem? kurcze a ja kolejną torbę... Jeszcze jedną z biuściastego uszyję i podejście do tej robię nie ma mowy... choć boję się tego cięcia... jakąś wersję próbną najpierw zrobię
    Czapki z głów co by nie było - masz rękę do szycia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. NOoooo Kochana... teraz to przegięłaś!!! Ta sukienka jest BOSKA!!!!!! Nic nie kombinowałaś z przodem? kurcze a ja kolejną torbę... Jeszcze jedną z biuściastego uszyję i podejście do tej robię nie ma mowy... choć boję się tego cięcia... jakąś wersję próbną najpierw zrobię
    Czapki z głów co by nie było - masz rękę do szycia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamila, przerabiałam przód (a co za tym idzie i tył), powiększałam miejsce na biust. Ale tak jak mówisz, z testowej tkaniny uszyłam testowy kawałek, miał być dobry a okazał się za duży. Bez przeróbek byłby lepszy ale i tak chyba za duży :D

    BTW, wczoraj z ciekawości się zmierzyłam i ubyło mi 10 cm!!!!! w obwodzie, czyli mam 106 :D Tak mi się wydawało że niknę w oczach... Ale to wiesz czemu :(

    OdpowiedzUsuń