piątek, 27 lipca 2012

Spodnie dziecięce

Spodnie uszyte z dzinsu bawełnianego w błękitnym (bardzo jasnym) kolorze, dla synka.

Dodam też, że w sierpniu zniknę na kilka dni, nareszcie mam wyznaczony termin do szpitala (pierwszy z dwóch) na 13.08.
Pozdrawiam.

sobota, 21 lipca 2012

No i się okazało...

Że to, co uszyłam za duże na mnie, jest idealne na moją siostrę :) Cieszę się że nie musiałam przerabiać, a siostrzyczka też zadowolona :)

Kolor bluzki jak zwykle nieoddany, zazwyczaj tak jest z intensywnymi barwami. Nie jest niebieski, wpada trochę w zielony. Pokazałabym jaki jest dokładnie ale nie mogę znaleźć nic w tym kolorze w necie.

Wykroje oczywiście z Papavero.pl. Przerabiane i stopniowane przeze mnie, ale jednak oryginał ich :)

poniedziałek, 16 lipca 2012

Dzisiaj nic z szycia

Niektórzy może i się zawiodą, ale dzisiaj nic nie szyłam, nie dziergałam...
Dzisiaj oprócz tego że byłam w pracy, zrobiłam kopytek dla pułku wojska (do pomrożenia) :)
Szyć będę jutro, piękny kolor, mam nadzieję że aparat go odda choć w części :)
Pozdrawiam.

sobota, 14 lipca 2012

Naprawdę się wkręciłam

w szycie oczywiście :)
Dzisiaj popełniłam sukienkę dla siebie, bluzkę dla mamy i spodenki (krótkie i długie) dla Michałka. Michaś oczywiście nie chciał pozować, wrzucę jak będzie w nastroju :)



A taki pasek-gorsecik też muszę sobie uszyć bo tutaj roboczo apaszka ale bardzo mi się tak podoba :)
Wszystkie wykroje oczywiście z papavero :)

czwartek, 12 lipca 2012

Miętowa sukienka

zdjęcia wybrane z kilku, jakieś nie takie jak powinny. Wykrój na sukienkę pobrany stąd.

Sukienka miała być odrobinę dłuższa i taka właśnie byłaby idealna, ale brakło mi materiału. Co z tego, taką też będę nosić, już ją kocham :)

wtorek, 3 lipca 2012

Znowu szycie

Teraz to będzie częsty motyw, latem drutów nie tykam a szyję teraz namiętnie.
Bluzka, nie tylko inspirowana ale wrecz ściągnieta z papavero, model dla super biuściastych. Okazało się że nie muszę takiego szyć, mogę normalny, nie dla biuściastych ze względu na spore brzucho. To jest rozmiar 46xx, w biuście idealny, na brzuchu wejdzie ale się nie czuję :)
Tkanina to jakieś cieniutkie płócienko bawełniane, kupione w resztkach za 5 zł, idealne na lato.



Sukienka, konstrukcja własna :)

No może nie do końca własna bo z pomocą cioci mojego M. (która zna się na rzeczy).



Tylko że w rzeczywistości sukienka mnie wysmukla a nie poszerza (taki był zamysł), zdjęcia tego nie oddają.
No i na koniec zdjęcie, które najbardziej oddaje kolor, chociaż też nie do końca.
Kolejna rzeczy będą w kolejnych wpisach, są uszyte w zasadzie dla zajęcia rąk...
Pozdrawiam.